Menu główne:
wiersze
Ognie piekieł
serce trawią
ostrze otwiera
wnętrzności na dwoje
ten zginął
tamten umiera
i jeszcze raz
jeszcze jeden cios
a-masz
na gardle się obręcz
strachu zaciska
gdy nowa ciżba
wrogów napiera
w wtem grają rogi
bucha pieśń nowa
z gardeł braci tysiąca
płomienie nienawiści
wznieca od nowa
i raz i dwa
i z góry w łeb
tu pęka kark
tam tryska krew
płuca charczą
serce bije wojny
rytm
ach co za cios
ach co za krzyk
to demon walki
serca porywa
co krzyżuje miecze
i ludzkie zamiary
mąci
każe się bić
dopóki jeszcze w tobie życie
nie możesz przestać krzyczeć
wojny pieśń
walki rytm
wystukują kopyta
werbli grzmot
i mieczy szczęk
nim zgaśnie słońce
we krwi skąpane
nim płuca wydadzą
ostatni szept
nim ziemi oddasz
swoje ciało
nim ścichnie wrzawa
i zgasną jęki
wokół pole mieczami orane
krwawym mięsem obsiane
cichnie wszystko
w uszach słabnie werbel krwi
w oczach gaśnie życie
na kolację przylatują kruki i wrony
a ty stoisz na polu chwały
niepokonany! Niezwyciężony!
Cisza
tylko wilki wyją w oddali
jesteś najlepszy!
Jedyny!
Sam
samotny
sam na szczycie twojej chwały
w ciszy, na pustkowiu
sam będziesz świętował
ostatnie zwycięstwo
wszystkich wybiłeś
to koniec!