Menu główne:
wiersze
mówisz mi, że nigdy
nie ulepimy już bałwana
nie spojrzymy na siebie
pierwszy raz
nie wejdziemy znów
do tej samej rzeki
zgojone rany
nigdy nie przestaną
boleć
i nie sklei się
połamanego serca
a niewinność
drugiej świeżości
to prostytucja
lecz nie płacz
bo życie mocniejsze jest
niż tyranii kraty
bo oddech głębszy
niż studnia śmierci
bo miłość starsza
jest od strachu
a słońce najjaśniej
świeci nad biednymi
bo gdy odrzucimy
zwątpienia pancerze
i ostrza strachu przekujemy
na zaufania lemiesze
uśmiechną się do nas
grządki złotych słoneczników
zatańczą wokół, zakochane
w słońcu motyle
zakręcą w nosie bzy
ucichną przerażone maszyny
tak, że usłyszysz wreszcie
uśmiech wiosny