moja


Idź do treści

Koniec

wiersze

mówisz mi, że nigdy
nie ulepimy już bałwana
nie spojrzymy na siebie
pierwszy raz
nie wejdziemy znów
do tej samej rzeki

zgojone rany
nigdy nie przestaną
boleć
i nie sklei się
połamanego serca
a niewinność
drugiej świeżości
to prostytucja

lecz nie płacz
bo życie mocniejsze jest
niż tyranii kraty
bo oddech głębszy
niż studnia śmierci
bo miłość starsza
jest od strachu
a słońce najjaśniej
świeci nad biednymi

bo gdy odrzucimy
zwątpienia pancerze
i ostrza strachu przekujemy
na zaufania lemiesze
uśmiechną się do nas
grządki złotych słoneczników
zatańczą wokół, zakochane
w słońcu motyle
zakręcą w nosie bzy
ucichną przerażone maszyny
tak, że usłyszysz wreszcie
uśmiech wiosny


Poezja, Mandale, Nurkowanie, Medytacja, Tarot | sebastian@inet.net.pl

Powrót do treści | Wróć do menu głównego