Menu główne:
wiersze
Znicze, warty honorowe
morza łez, wdowie suknie czarne
pięć po dwunastej powstania zimowe
wzniecane na marne
wewnętrznego ognia nie zgaśnie
nigdy lawy żar
bo to Polska właśnie
chocholi taniec nieprzemijających mar
krwi bratniej nie szczędzimy nigdy
upuszczamy jej wiadrami
pamiętamy wszystkie dawne krzywdy
sami sobie jesteśmy wrogami
a gdy znów o mały włos się nam nie uda
urzędniczą mądrość Polak sobie kupi
by oszczędzać na wszystkim co się da
i znów po szkodzie będzie głupi