Menu główne:
wiersze
zrzuć kajdany
napluj szefowi w twarz
zrzuć kajdany
tylko jedno życie masz
zrzuć kajdany
zdejm kredytu chomąto
zrzuć kajdany
niech zabraknie na to i tamto
zrzuć kajdany
niech zniknie Visy cień
zrzuć kajdany
uśmiechem płać cały dzień
Bo wolności słony smak
najsłodszy jest na świecie
Bo wolności skarb
cenniejszy jest nad życie
Lepiej na wolności zginąć
niż w niewoli żyć
zrzuć kajdany
wywal plazmę na bruk
zrzuć kajdany
przegoń z domu milion złud
chwyć swą Nokię w mocne dłonie
i rzuć najdalej od siebie
kieszonkowy złodziej serc, niech
nie okrada więcej ciebie
zrzuć kajdany
swoje Audi zepchnij w rów
zrzuć kajdany
piechotą chodząc będziesz zdrów
Bo wolności wielki skarb
wart swojej ceny jest
Bo wolności czar
nie do zastąpienia jest
zrzuć kajdany
uwolnij z masek swoją twarz
zrzuć kajdany
w ukryciu całe życie trwasz
zrzuć kajdany
uwolnij szafę z sukien stu
zrzuć kajdany
niech nie obrasta w kurz
zrzuć kajdany
niech twa mowa będzie tak tak, nie nie
zrzuć kajdany
spod grobowej płyty kłamstwa uwolnij serce twe
bo wolności słona bryza
poniesie do raju siedmiu mórz cię
bo wolności wiatr
przyniesie szczęscie twe
zrzuć kajdany
uwolnij się z m3 krat
zrzuć kajdany
twoim domem cały świat