Menu główne:
wiersze > wiersze 3
Z zaciśniętymi zębami
gnam
Z ogniem w oczach
uciekam
Z rozpaczą w sercu walczę
Przed wyciągniętą dłonią
bronię się
Przed dobrym słowem
zamykam serce
Do celu mknę
niczym kierowany pocisk
ślepy na wszystko inne
Gdzie jest mój cel,
gdzie koniec drogi?
Kto powie dość?
Nie słyszę już nikogo
Nie widzę już nic
Widzę tylko mój ogon
Jak mały psiak
wciąż szybciej i szybciej
już prawie go mam
tu jest mój cel
potykam się i padam na Twój próg
Jakie to szczęście
o mały włos
a zdążyłbym uciec
przed Wigilią...
Mojej Madzi